Emanacja cz. 2

Ciężar atomowy emanacji, wielokrotnie badany, choć tylko na ilościach niewymownie małych, nie przenoszących kilka mm1, doprowadził ostatecznie do zgodnej liczby 222. W r. 1903 — roku przełomowym — Ramsay badał widmo emanacji; było ono oczywiście całkiem nowe. Po kilku godzinach, ku niespodziewanemu zdumieniu Ramsaya, zaczęło się pojawiać widmo pierwiastku helu, He — gazu, odkrytego w 1868 r. przez Lockyera na słońcu (stąd nazwa), a dopiero w 1895 r. przez tegoż .omsaya i Traversa wykrytego na ziemi najpierw w minerale uranowym kleweicie, później zaś w powietrzu (0,000056% na wagę powietrza). Stopniowo widmo helu stawało się coraz jaśniejsze, gdy widmo emanacji zanikało. Wreszcie, po kilku dniach pierwsze wystąpiło w całej pełni, drugie zaś zniknęło całkowicie. Przypuszczano pierwotnie, że hei przedostał się albo ze szkła rurki, w której była zamknięta emanacja, albo też przed fundował z powietrza. Próby, robione w najrozmaitszych warunkach, nawet z próżnią, otaczającą rurkę, doprowadziły do zgodnego wyniku: bel tworzy się z emanacji.

przeprowadzki Dąbrowa Górnicza

Wniosek ten, jak błyskawica, rozjaśnił sprawę promieniotwórczości: mamy do czynienia z rozpadaniem się atomów i z przemianą pierwiastków. Tak jak hel tworzy się z emanacji, tak też emanacja tworzy się z radu. Idee alchemików urzeczywistniły się, z tą jednak różnicą, że nasze przemiany są samorzutne i żadnymi środkami nie jesteśmy w możności ani przyśpieszyć, ani wstrzymać szybkości rozpadania się radu lub emanacji.

przeprowadzki Dąbrowa Górnicza