Pierwiastki promieniotwórcze cz. 3

Było to odwróceniem, negacją tych poglądów, jakie głosili alchemicy. Przez całe ubiegłe stulecie nie dotykano pytania o przemijalności pierwiastków — wprost bano się go po niepowodzeniach alchemików. Temat o wspólnej wszystkim ciałom pramaterii był, niby miejsce „święte świętych”, niedostępny dla badaczy. Dopiero w 100 lat po Lavoi sierze odkrycie pierwiastku radu i promieniotwórczości uchyliło zasłony z tej nieprzeniknionej dotąd tajemnicy i stało się podwaliną nowej, niesłychanie bogatej w następstwa epoki. A było to w roku 1896.

kontenery na gruz poznań

Powodem były odkryte na rok przedtem przez Roentgena promienie „X“; pod ich wpływem wiele ciał, np. diament, koral, fosforyzuje czyli świeci. Niezwłocznie uczeni zwrócili się do poszukiwań substancyj, które by mogły fosforyzować także pod wpływem światła słonecznego. Pierwszy Niewęgłowski, badacz polski, odkrył, że siarczek wapnia, wystawiony przez pewien czas na działanie światła, wydziela promienie, przenikające nawet przez papier czarny. Dziś wiemy, że to ciało skupia w sobie energię świetlną i przemienia ją stopniowo w światło pozafiołkowe.

Henri Becąuerel zwrócił się do związków uranowych, o których wiadomo było, że silnie fosforyzują. W lutym 1896 roku uczony ten spostrzegł, iż siarczan uranowo potasowy wydziela promienie, działające na płytę fotograficzną nawet poprzez cienkie płytki metalowe.

kontenery na gruz poznań