Promieniotwórczość w przyrodzie cz. 2

Mimo to jednak protuberancje, jakie widać na obwodzie słońca podczas całkowitego zaćmienia, są zapewne wybuchowym rozpadem jakiegoś nieznanego nam pierwiastka promieniotwórczego; obecność helu na słońcu byłaby tego skutkiem. Protuberancje, ujawniające się w warunkach zwykłych, jako plamy na słońcu, wyrzucają olbrzymie ilości elektronów – 13 promieni, które wywołują na ziemi burze magnetyczne; zjawisko zorzy podbiegunowej.

bmgmeble

Zeszliśmy do krańców budowy materii. Czy to jednak kraniec? Czy może istnieje jakiś wspólny prapierwiastek – protyl, z którego są zbudowane rdzenie atomów, te mikrokosmosy, noszące w sobie nowe układy słoneczne? A może kiedyś w epokach zamierzchłych z protylu, napełniającego wszechświat, wytwarzały się stopniowo znane nam obecnie pierwiastki, wchłaniając przy tym niezmierne zasoby energii.

Później, po ich wytworzeniu się, rozpoczął się proces odwrotny — rozpad pierwiastków, co trwa obecnie. Czy trwać będzie, aż do zupełnego zaniku materii?

Zakończę słowami Crookesa: „I chociaż cały zakres doświadczenia ludzkiego jest za szczupły, byśmy obliczyć mogli chwilę zgonu materii, przyjdzie jednak czas, w którym protyl „mgła bezkształtna” zapanuje na nowo powszechnie i wskazówka na zegarze wieczności dokona jednego swego obrotu”.

bmgmeble